METALGLORY Archiv

zur neuen METALGLORY Webseite
 
Interviews () alphabetisch:         0..9 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

Lunatic Soul "Nowy Projekt Mariusza Dudy!"
Mariusz Duda (Lunatic Soul i Riverside) wziol sobie troche czasu, aby na moje (przyznam, ze nie w najlepszym polksim jezyku) pytania przez email odpowiedziec. Co z tego wyszlo i o co mu wogule chodzi w jego nowym projekcie LUNATIC SOUL mozecie wlasnie poczytac. Zapraszam serdecznie!
Weitere Infos zu Lunatic Soul:
REVIEWS:
Lunatic Soul Lunatic Soul
Lunatic Soul Walking On A Flashlight Beam
INTERVIEWS:
Lunatic Soul - Nowy Projekt Mariusza Dudy!
Lunatic Soul - Das Neue Projekt Von Mariusz Duda – Riverside!

Siemasz, jak wygląda życie w ciągłym stresie związanym z muzycznym biznesem, od kiedy stałeś się jednym z bardziej znanych artystów progrockowej sceny? Co możesz nam na początek powiedzieć o projekcie Lunatic Soul?
Pochlebiasz mi z tą popularnością (śmiech). Skąd pomysł na Lunatic Soul? No cóż, nie ukrywam, że chciałbym się rozwijać jako artysta, kompozytor, instrumentalista, wokalista itd. Stworzenie innego projektu ma to właśnie na celu. W Riverside naturalnie cały czas mam zamiar jak najwięcej komponować, pisać teksty, układać historie i prowadzić ten zespół od strony artystycznej, ale to jest jednak zespół. A bycie w zespole polega na kompromisach. Natomiast Lunatic Soul jest bezkompromisowy, mogę sobie tutaj robić wszystko, co mi się żywnie podoba.

Po tylu „sławnych” latach z Riverside widać, że nie jesteś jeszcze zmęczony, powiedzmy (trochę!) znudzony moze, aby się spotkać z przyjaciółmi i nagrać piękny album „lunatic soul”? Skąd inspiracje jak i experimenty orientale do utworów zawartych na debiucie?



Moje orientalne „skrzywienia” biorą się chyba ze słuchania dużej ilości takiej muzyki. Od najmłodszych lat Mr Hyde słuchał Dead Can Dance a Dr Jeckyll – Clannad. Poza tym uwielbiałem Petera Gabriela. Przyznaję, że zawsze bardziej trafiały do mnie jego utwory inspirowane muzyką afrykańską, etniczną, orientalną. Niesamowitą moc i energię miała ta muzyka. Kiedy odkryłem skandynawski folk, jak Hedningarna czy Garmarna, wiedziałem już, że pewne rzeczy zostaną ze mną do końca życia. W Riverside bardzo często staram się przemycać tego typu patenty. Czasami powstają gotowe utwory jak „After” czy „Schizophrenic Prayer”. Ta muzyka jest jedną z najbliższych mojemu sercu więc nie mogło jej zabraknąć na „Lunatic Soul”. Ale jak wspomniałem wcześniej, chcę się rozwijać jako artysta i pielęgnować swój indywidualny styl, nie chciałem więc nagrywać płyty typowo orientalnej, folkowej. Stąd też inne inspiracje - muzyką filmową, ambientową. Oczywiście wszystko jest wymieszane i podane w dosyć stonowany, mroczny, ale i melodyjny sposób. No i podlane takim przesterowanym sosem kojarzącym się czasami z muzyką alternatywną. Oczywiście mówiąc „przesterowany”, nie mam na myśli gitary elektrycznej, bo takowej tutaj nie ma. W zamian za to mamy przesterowany np. wokal, bas, perkusję.

Spotkałeś się już z jakimiś reakcjami słuchaczy, prasy; spodziewali sie takich utworów od Ciebie?
Myślę, że nie spodziewali się, że to będzie aż tak wyciszona płyta. Jak na razie jest dobrze, ale zobaczymy, co się wydarzy po opublikowaniu tego wywiadu (śmiech).
...no chyba nikt tego nie bedzie czytal, albo?

Debiut sprawia wrażenie albumu koncepcyjnego, ale z drugiej strony utwory są bardzo zróżnicowane. Jak powstawały utwory, jaki wpływ na kompozycje mieli poszczególni muzycy? I czy jesteś zadowolony z efektu końcowego?
Tak, myślę, że jestem zadowolony. Chciałem stworzyć coś, co jest jednocześnie zróżnicowane i spójne. Chciałem stworzyć jedną historie i myślę, że to się udało. Duża w tym zasługa Maćka Szelenbauma, mojego przyjaciela z czasów jeszcze „przedriversajdowych”, który bardzo pomógł mi muzycznie. Zagrał na wielu fantastycznych instrumentach. Był też współkompozytorem kilku utworów. Improwizowaliśmy razem, a ja to potem poskładałem i zaaranżowałem. W tych muzycznych okolicach rozumiemy się bez słów i nie wyobrażam sobie Lunatic Soul bez Maćka. Ale oczywiście jest to też duża zasługa innych moich gości. Wawrzyniec, perkusista Indukti, Michał Łapaj, Maciek Meller, rozumieli moją wizję i przekazali ją na swój sposób. Jestem im bardzo wdzięczny, że chcieli wziąć udział w tym projekcie.



Myślę, że będzie trochę problemu z tym, że wytwórnia będzie używać naklejki z nazwą „Riverside”. Oczywiście aby srzedać projekt jak najlepiej. Rozumiem i akceptuję właśnie takie decyzje marketingu, ale osobiście uważam, że takiego napisu wcale nie potrzeba, gdyż w ten sposób tylko fani Riverside (Prog Rocka etc.) zainteresują się tym albumem. Lunatic Soul to dla mnie więcej niż „tylko” Riverside. To również „World Emotional Rock Music”, i gdybym miał do czegoś porównywać, to były by to dla mnie klimaty: Antimatter, Io, Anathem, SpiRitual itd…?
Myślę, że w przypadku umieszczania naklejek, nie powinno być żadnego problemu, bo jeśli płyta się spodoba, to również jest to reklama dla zespołu Riverside. Chociaż starałem się jak mogłem, żeby zachować swój styl, nie robić z tego drugiego Riverside. I myślę, że się udało. Najgorsze, co może być, to nagrywanie takiej samej muzyki, co z macierzystą formacją i podpisywanie tego tylko swoim nazwiskiem. Lunatic Soul ma odrębny charakter, poruszam się tutaj w dolnych, bardziej mrocznych i spokojniejszych rejestrach. Myślę również, że do zachowania odrębności przyczyniła się zmiana wytwórni. Kscope to wytwórnia kojarząca się bardziej z tzw. post-progresivem niż z tradycyjnym rockiem progresywnym, o bardziej alternatywnym, nowoczesnym charakterze. Dzięki temu pojawią się - mam nadzieję - inni słuchacze niż tylko ci związani z trylogią „Reality Dream”.

Przejdźmy do tekstów. Na pewno nie jest to materiał do np. słuchania w samochodzie. Trzeba się raczej skupić na muzyce, wczuć w nią, najlepiej z założonymi słuchawkami.
Zgadzam się, że to nie jest płyta, której można sobie posłuchać ot tak. Trzeba trochę wczuć się w klimat. Zwłaszcza że temat jest dosyć specyficzny, bo opowiada o śmierci. Jeśli więc komuś brakuje „życia” na tej płycie, to nie ma w tym nic dziwnego. To historia zainspirowana śmiercią kliniczną, której doświadczyła bliska mi osoba. Opowieść o stanie tzw. zawieszenia między jednym ciałem a drugim. Jest w tym trochę doświadczeń ludzi, którzy otarli się o śmierć, trochę reinkarnacji, trochę fantasy. O czym jest historia? Główny bohater umiera i trafia do innego świata, czuje jak dusza odrywa się od ciała, widzi swój pogrzeb, zmierza w stronę ciemności, potem w stronę światła, a na końcu trafia do przewoźnika, który pozwala mu wrócić do świata żywych, pod warunkiem że wybierze jedną z dwóch opcji: 1. Będzie pamiętał o tym, że kiedyś miał poprzednie życie, ale świat zapomni o wszystkim, czego dokonał. 2. Świat będzie pamiętał o wszystkim, co w życiu osiągnął, ale on zapomni o tym, ze kiedyś miał inne życie. No i bohater wybiera. Co – tego nie wiemy, ale wiemy, że od jego wyboru zależy teraz kolor wschodzącego słońca.

Myślisz, że jest możliwość zobaczenia i usłyszenia Lunatic Soul na żywo? Planujesz jakieś koncerty?
Myśle, że kiedyś może być taka możliwość, ale jeszcze nie teraz. Lunatic Soul to przede wszystkim projekt studyjny. Nie chcę, żeby kolidowało to z planami Riverside, zwłaszcza, że dopiero się z chłopakami rozkręcamy).



To muszę zapytać, co nowego w Riverside, skoro już o tym rozmawiamy. Pracujecie już nad nowym materiałem? Czego możemy się spodziewać, moze nastepnej trylogii?
Myślę, że jedna trylogia na razie wystarczy (śmiech). W tej chwili, owszem, pracujemy nad nowym materiałem. Płyta będzie miała tytuł „Anno Domini High Definition” i będzie prawdopodobnie najbardziej energetyczna z dotychczasowych. Nie po to wyciszałem się na Lunatic Soul, żeby w Riverside robić to samo (śmiech). Więc będzie ogień. A jeśli chodzi o teksty, chciałbym zrobić coś współczesnego, o życiu w pospiechu, o pewnej chorobie cywilizacyjnej, która dopadła niektóre jednostki. Sam rozumiesz, że nie może już być za spokojnie. Na razie zdradzę, że główny bohater będzie się najprawdopodobniej nazywał „Red Roy” i będzie zajmował się poprawianiem rzeczywistości. Do studia wchodzimy już w styczniu. Maj, czerwiec 2009 – premiera. Myślę, że z nowej płyty będzie można już coś usłyszeć podczas kilku tegorocznych grudniowych koncertów trasy „Reality Dream Tour”, na którą serdecznie zapraszamy.

Na koniec podaj nam twoją opinię o płycie Lunatic Soul – jakich słów sam byś użył, aby zachęcić fanów i słuchaczy? Czy też wystarczyłby opis „project for fans of: Antimatter, Anathema, Porcupine Tree & Pink Floyd”?
Boże, znowu Anathema? Znowu Porcupine Tree? Naprawdę? Myślę, że teraz najbardziej nas łączy wspólna wytwórnia, a nie muzyka. Pewnie specyficzny nastrój jest zbliżony do wspomnianych zespołów, ale Lunatic Soul porusza się w trochę innych rejestrach. Oczywiście, jeśli już ktoś musi porównywać mnie wciąż do tych samych zespołów, to zabraniać mu nie będę. Wszystko wymaga czasu i konsekwencji, i rozumiem to. Poza tym każdy odbiera muzykę, jak czuje i każdy po swojemu porównuje do innych zespołów. Dla mnie jednak Lunatic Soul bliższe jest takim zespołom jak Dead Can Dance, Hedningarna, Archive czy niektóre utwory Petera Gabriela.

Możesz już dzisiaj zdradzić nam co będziesz miał do powiedzenia na drugim albumie Lunatic Soul?
Wszystko zależy od nowego koloru okładki (śmiech). Czarny już był, pora na inny. Myślę, że będzie to rozwinięcie stylu. Na pewno pojawią się kolejne dziwne instrumenty, nowi goście, ale przede wszystkim będą to dobre piosenki, w pewnym specyficznym „lunatykującym” klimacie. No, chyba że wywrócę wszystko do góry nogami, a nie jest to wykluczone.




Homepage:
http://www.lunaticsoul.com
&
http://www.myspace.com/lunaticsoulband
geführt am 31.10.2008   von Arturek
(NEU!!!!)Über den Artikel diskutieren:
Druckversion des Artikels:
Artikel an Kumpel versenden:

musikalischer Background des Verfassers
...sehr viel
X   Aktuelle Top6
1. Witherscape "The Inheritance"
2. Satyricon "Satyricon"
3. Lacrimas Profundere "Antiadore"
4. Bruce Soord With Jonas Renkse "Wisdom Of Crowds"
5. St. Vitus "C.O.D."
6. Black Sabbath "13"
X   Alltime-Klassix Top6
1. The Doors "alles"
2. Mordor "Prayer to..."
3. Vader "alles"
4. Metallica "bis einschl. Justice for all"
5. Nick Cave & the Bad Seeds "alles"
6. Edge of Sanity/Opeth/Katatonia "fast alles"

[ Seit dem 31.10.08 wurde der Artikel 1583056277 mal gelesen ]
 
Die neuesten Reviews:
Neue Webseite endlich online
Turbobier Das neue Festament
Foreign Diplomats Princess Flash
Deaf Havana All These Countless Nights
Chrome Molly Hoodoo Voodoo
Sunterra Reborn -EP
Dethrashion Assault Bombardment
Tschaika 21/16 Tante Crystal uff Crack am Reck
The Shiver The Darkest Hour
Yiek The Drive
Die neuesten Interviews:
J.B.O. - 03.01.2017
Running Wild - 05.10.2016
Lacrimas Profundere - 01.10.2016
Vicious Rumors - 08.07.2016
My Jerusalem - 28.06.2016
Die neuesten Artikel:
PURE STEEL RECORDS und KARTHAGO RECORDS haben fusioniert! - 03.01.2011
PURE STEEL RECORDS und KARTHAGO RECORDS haben fusioniert! - 03.01.2011
Metalforum Osthessen e.V. sucht Bands für Konzerte - 26.10.2010
Verlosung - 26.10.2010
KONZERTERLEBNISSE - 12.08.2010
Peter Steele - ein Rückblick auf sein musikalisches Vermächtnis - 21.04.2010
Die neuesten Live-Berichte:
Caliban, Suicide Silence, Any Given Day, To the Rats and Wolves - 22.12.2016
LIEDFETT, kAPEllE PEtra, elfmorgen - 2016 - 20.12.2016
Ruhrpott Metal Meeting 2016 - 15.12.2016
Die neuesten Live-Vorberichte:
Vorbericht: Svbway to Sally - Ekustik-Projekt NEON 2017 - 11.01.2017
Vorbericht: Night Of The Progfestival 2017 - 09.01.2017
Vorbericht: FAUN – MIDGART - Tour 2017 - 09.01.2017
Die neuesten Galerien:
Open Air Festival M´era Luna vom 10. bis 11.08.2013 in Hildesheim - 14.08.2013
With Full Force 2013 - 28.07.2013
Darkmoon-Festival 2013 - 24.07.2013
Die neuesten Links:
Second Roses Online Shop Frankfurt
Morgzine - An Independent Brutal Death/grind Fanzi
Deadwebzine - Extreme Metal Guide And Metal Web Pr
All Metal Lyrics
All Metal Videos

© 2018 Metalglory.de - Alle Rechte vorbehalten   |   Datenschutz   |   Kontakt   |   Impressum